`Tytuł wystawy jest być może mylący, każdy kto spodziewa się erotyków czy wątków melodramatycznych, poczuje się zapewne rozczarowany. „Płomienny pocałunek” to nawiązanie do śladów ognia na czerepie ceramicznym, powstających podczas wypału w piecach operujących żywym płomieniem. Są one atrakcyjnym, chociaż nie w pełni przewidywalnym dopełnieniem procesu. Dlatego staram się urozmaicać efekty uzyskiwane w urządzeniach elektrycznych poprzez redukcję z użyciem oleju lub trocin, a jeszcze chętniej korzystam z różnego rodzaju konstrukcji opalanych drewnem, gazem, koksem lub węglem (tongkgama, raku, piec do ceramiki czarnej lub węgierski). Jest to całkowicie zgodne z najbardziej esencjonalną definicją prof. Rudolfa Krzywca, który stwierdził, że ceramika to po prostu glina plus ogień.
Prezentowane obiekty to wybór prac wykonywanych od 2023 r., obok realizowanych w ramach wcześniej powstających cyklów („Krokwie”, „Balast”, „Roll&Scroll”, „OSTre”, „Organum”, „koraB”) pojawiają się kolejne grupy form jako wynik aktualnych poszukiwań („Przystające”, Odrzucony/Węgielny”, Element”, „saRKo”). Kontynuacja, wynikająca z wierności pierwotnym fascynacjom, zderza się z potrzebą testowania nowych rozwiązań formalnych i technologicznych. Niezależnie od brył, które dominowały w dotychczasowym dorobku, pojawiają się też reliefowe kompozycje na płaszczyźnie („bezOBAZY”, „Mimozaiki”). Wyselekcjonowane eksponaty mają charakter abstrakcyjny, odnoszą się jednak w określony sposób do harmonii panującej w naturze lub nawiązują do logiki wytworów z obszaru techniki i cywilizacji, bez jednoznacznego wiązania ich z konkretną funkcją. Lapidarność formy koordynowana jest ze zróżnicowaną strukturą i fakturą powierzchni, a całość wynika z dążenia do zachowania konsekwencji między doborem surowców, metodą kształtowania, techniką barwienia i sposobem utrwalenia. Rezultaty są przede wszystkim efektem zgłębiania istoty wykorzystywanego materiału i prowadzenia z nim pewnego rodzaju dialogu. To cechy tworzywa i towarzyszący jego obróbce warsztat są punktem wyjścia do kreacji, inspiracją samą w sobie. Szamotowe lub kamionkowe korpusy uzupełniane są detalami ze szkła, skóry, drewna i metalu, ale fundamentem pozostaje zawsze ceramika.
Krzysztof Rozpondek














Autor fotografii: Jakub Biewald
Materiały udostępnione przez Krzysztofa Rozpondka




