wyszukiwanie zaawansowane

Jaroszewski Janusz

Urodził się 19 lipca 1956 roku we Wrocławiu. Studiował astronomię na Uniwersytecie Wrocławskim (1975-1976), a następnie malarstwo w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (obecnie ASP) we Wrocławiu (1978-1983). Dyplom z malarstwa otrzymał w pracowni prof. Konrada Jarodzkiego, natomiast aneks z malarstwa w architekturze i urbanistyce w pracowni prof. Mieczysława Zdanowicza. Od 1989 roku zatrudniony w macierzystej uczelni, obecnie na stanowisku profesora zwyczajnego. W latach 1996-1999 prodziekan Wydziału Malarstwa i Rzeźby ASP we Wrocławiu oraz członek Rady Wyższego Szkolnictwa Artystycznego. Również dziekan tego wydziału (2005-2008). W latach 1997-2008 kierował niestacjonarnymi studiami wieczorowymi, a w okresie 2003-2009 i od 2012 do dziś kieruje studiami niestacjonarnymi zaocznymi na Wydziale Malarstwa i Rzeźby. Był stypendystą The Pollock - Krasner Foundation, inc (1991-1992).

Dorobek twórczy artysty zamyka się w kilkunastu cyklach malarskich i rysunkowych. Zrealizował również cykl scenograficzny oraz dwie instalacje. Ostatnia, bardzo rozbudowana instalacja: Historia naturalna, czyli patyczki Pana Boga powstawała z przerwami od 2003 roku, sytuująca się na pograniczu sztuki i natury, zaowocowała dalszymi realizacjami w tej konwencji pod wspólnym tytułem Historia naturalna, wykonywanymi również w technikach komputerowych. Przykładem takich realizacji jest tryptyk: Analiza Mgławicy IC 4406 (2009), cykl prac: Falochron (2009-2010) oraz praca złożona z 6 podłużnych elementów: Paris I (2011).

Przykłady prac

Z cyklu Epitafium
Z cyklu Epitafium

Z cyklu Epitafium
Z cyklu Epitafium

Z cyklu Epitafium
Z cyklu Epitafium

Z cyklu Muzyka dla kameleonów
Z cyklu Muzyka dla kameleonów

Z cyklu Muzyka dla kameleonów
Z cyklu Muzyka dla kameleonów

Z cyklu Relikty
Z cyklu Relikty

Z cyklu Relikty
Z cyklu Relikty

Z cyklu Relikty
Z cyklu Relikty

Z cyklu Obrazy muzyczne
Z cyklu Obrazy muzyczne

Z cyklu Obrazy muzyczne
Z cyklu Obrazy muzyczne

Z cyklu Obrazy muzyczne
Z cyklu Obrazy muzyczne

Praca multimedialna z cyklu SymetriaPraca multimedialna z cyklu Symetria

Praca multimedialna z cyklu SymetriaPraca multimedialna z cyklu Symetria

Instalacja: Obrona cywilna, czyli niespodziewany atak gazowyInstalacja: Obrona cywilna, czyli niespodziewany atak gazowy

Fragment wieloelementowej instalacji Historia naturalna, czyli patyczki Pana BogaFragment wieloelementowej instalacji Historia naturalna, czyli patyczki Pana Boga

Fragment wieloelementowej instalacji Historia naturalna, czyli patyczki Pana BogaFragment wieloelementowej instalacji Historia naturalna, czyli patyczki Pana Boga

Fragment wieloelementowej instalacji Historia naturalna, czyli patyczki Pana BogaFragment wieloelementowej instalacji Historia naturalna, czyli patyczki Pana Boga

Fragment tryptyku Analiza mgławicy IC4406, praca multimedialnaFragment tryptyku Analiza mgławicy IC4406, praca multimedialna

Praca multimedialna z cyklu FalochronPraca multimedialna z cyklu Falochron

Praca multimedialna z cyklu FalochronPraca multimedialna z cyklu Falochron

Praca multimedialna Paris IPraca multimedialna Paris I

Wystawy indywidualne: artysta zrealizował około 40 wystaw indywidualnych, między innymi w  BWA we Wrocławiu i Włocławku (1990), w Galerii K&K w Kolonii, RFN (1993), w Dużym Studio TV Wrocław (1996), wystawa retrospektywna, zarejestrowana w postaci godzinnego programu telewizyjnego, emitowanego na żywo, na Wzgórzu Zamkowym w Lubinie oraz w Czarnej Galerii w Kłodzku (1998 i 1999).

Udział w wystawach zbiorowych, między innymi: Droga i Prawda w kościele św. Krzyża we Wrocławiu (1985), gdzie otrzymał wyróżnienie; Arsenał w Hali Gwardii w Warszawie (1988), Bielska Jesień, pokazywana w Bielsku, Bydgoszczy, Szczecinie i Wałbrzychu (1993); Szkoła Plastyczna we Wrocławiu – Tradycja i współczesność, prezentowana w Brunszwiku i Halle, RFN (1995), wystawa z okazji 60 lat ASP we Wrocławiu, prezentowana w Muzeum Narodowym we Wrocławiu (2006). Wystawy pedagogów ASP we Wrocławiu, prezentowane w Pałacu Sztuki w Krakowie (2008), w BWA w Bydgoszczy (2010), w Browarze w Poznaniu (2010), w Muzeum w Libercu (2011) i w Kunsthaus w Wiesbaden (2012).

W 2012 roku Jaroszewski wydał książkę-album Historia naturalna, czyli patyczki Pana Boga, będącą literackim debiutem artysty.

Zobacz również
Nominacje profesorskie
Historia naturalna

Franciszka Dobosz

Historia naturalna, czyli Patyczki Pana Boga

Recenzja książki Janusza Jaroszewskiego
wydanej przez ASP im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, 2012

Schwitters, ten chomik (jak go nazwała Ewa Kuryluk1 zbierał śmieć do śmiecia, papierek do papierka, gwoździe, druciki i guziki, i klecił z nich swoje dzieło – termicie gniazdo, Gesamtkunstwerk.

Duchamp, ten pierwszy sławny konceptualista, który porzucił malowanie dla szachowania i pytał sam siebie: „Czy można tworzyć dzieła, które nie są dziełami sztuki?”2

Appolinaire pisał: „Malować można, czym się chce, fajkami, znaczkami pocztowymi, widokówkami lub kartami do gry, świecznikami, kawałkami ceraty, sztywnymi kołnierzykami, tapetą, gazetami”3. A więc i patyczkami, jak Janusz Jaroszewski.

Duchamp i Appolinaire a także Schwitters byli dla Jaroszewskiego nie tyle inspiracją co tradycją. Bo ongiś zmienili nie tyle sposób myślenia o malarstwie, co sposób myślenia o sztuce.

Do cyklu obrazów komponowanych z nadmorskich patyczków doprowadziły Janusza Jaroszewskiego inne relikty natury, z których zaczął tworzyć pierwsze wizualne opowieści o świecie i o sobie – kamienie, muszle, bursztyny, szyszki, huby. Ale i ich by nie było, gdyby nie wcześniejsze, jeszcze stricte malarskie doświadczenia, kiedy materię obrazu komponował niczym patchwork – z rytmicznie składanych łat – okienek – segmentów – jedność z wielości – jak ongiś lubiono traktować dzieło sztuki zagarniające w siebie i to, i tamto. Powstawał obraz jako kolekcja. Jako gablota muzealna. Układ. Układanka.

Janusz Jaroszewski zawsze miał skłonność do porządkowania, do rytmu, do harmonii. I zawsze szukał istoty rzeczy, czy dotyczyło to związków człowieka z własnymi emocjami, czy z otaczającą go zewnętrzną rzeczywistością. Szukał sposobu, by poprzez obraz, obiekt, kreację wyrazić więcej niż tylko to, czym one są. Toteż jego kreacje prowokują do głębszej refleksji i wielorakiej interpretacji.

Historia naturalna czyli Patyczki Pana Boga to niekończąca się opowieść o żywiołach natury – o morzu, wietrze, słońcu i piasku – i o przemijaniu, o reinkarnacji – bo te patyczki były kiedyś rosłymi drzewami. Jest to też opowieść o stworzeniu, dokonywanym wedle liczby, miary i wagi, receptury, którą miał posługiwać się Bóg, kreując świat.

Historia naturalna, czyli Patyczki Pana Boga to również książka. Pomiędzy fotograficznymi reprodukcjami obrazów, skomponowanych z nadmorskich patyczków, umieszczone zostały opowiadania. Jeżeli chcę odnaleźć analogię pomiędzy nimi – obrazami i tekstami – szukam jej w tytułowym procesie, dla którego materią jest świat, czas, myśl i wyobraźnia. Zatem, wyobrażam sobie owe niepoliczone godziny, spędzone na zbieraniu patyczków – przemierzaniu plaży, wypatrywaniu ich, wygrzebywaniu z piasku – a jednocześnie obserwowaniu odpoczywających na plaży ludzi, ich zachowań, rozmów, reakcji. Kolejne godziny (i dni) spędzone na segregowaniu, suszeniu, pakowaniu i przewożeniu z północy na południe. I – wreszcie – w pracowni artysty owe następne, składające się na tygodnie i miesiące, kiedy – patyczek za patyczkiem – przymierza się do kompozycji, dopasowuje, wybiera, układa, organizuje, przytwierdza, ruch za ruchem, myśl za myślą, a wtedy pamięć zatacza koła, powraca, przypomina, przywołuje skojarzenia, rozświetla wspomnienia, segreguje przeszłość, tak jak ręka ruch za ruchem segreguje materię, konstruując z niej tkankę, strukturę obrazu. Opowieść, jaką snuje myśl, nakłada się na opowieść, jaką układa ręka. Obok obrazu rodzi się tekst, inny niż tekst obrazu, ale dotyczący tego samego – przemijania. Ruch ręki i rytm słów układających się w zdania, odtwarzają historię naturalną przemijania świata – czyjegoś (być może autora) życia, przemieniania jej w niematerię narracji.

„Docieram do prawdy” – powtarza artysta. Ale: czym jest prawda? To jego wersja świata, ludzi, zdarzeń. Nawet jeśli fakty okażą się podobne (takie same) w relacjach różnych zamieszanych w nie osób, to przecież interpretacje i refleksje będą rozmaite. Czyż przyglądając się patyczkom, potrafimy rozpoznać, z jakiego pochodzą drzewa? Ślady, strzępy – oto, co pozostaje. To szyfry, które świat wysyła do człowieka. To szyfry, które – jako obiekt sztuki – artysta stawia przed widzem. Oto prawda. Inna dla każdego.

Obraz, który też jest tekstem, zakodowanym komunikatem, o autorze mówi w sposób zdawkowy – można odczytać postawę, sposób myślenia, preferencje estetyczne i filozoficzne... W opowiadaniach natomiast pojawiają się bardziej prywatne zwierzenia, niektórzy nazwaliby je autobiograficznymi. Pojawiają się miejsca w pewien sposób ważne dla artysty, kształtujące go i inspirujące, pojawiają się ludzie – inni artyści – czy mistrzowie? Jeżeli, to w postawie, podejściu do życia, w podejściu do sztuki, pełnym wolności i dowolności. Pojawiają się sytuacje, które pozwalają na swoiste życiowe rozrachunki, ale częściej na filozoficzno-ironiczną refleksję, zwykle w oparciu o opozycję postaw – przyziemnej i uduchowionej, mówiąc górnolotnie, a zwyczajnie – rejestrującej i refleksyjnej. Opowiadania mają różne formy narracyjne, wynikające z tematu, a więc wspomnienie, kadysz, anegdota, filozoficzne rozważanie, medytacja... Cóż, można tu powołać się na Karla Jaspersa, który uważał, że człowiek jest rozpięty między egzystencją a transcendencją4.

Janusz Jaroszewski broni się przed patosem ironią. Ironia – remedium. Dystans. Dzięki ironii zderzenie postaw staje się groteskowe, śmieszne, jak w pierwszym opowiadaniu – ja o niebie, ty o chlebie... Zarazem nabiera ostrości i głębi. Groteska to zresztą figura retoryczna często w tej książce wykorzystywana – daje wiele możliwości opowiadania o świecie, dużą rozpiętość nastroju i interpretacji. Wytłumaczenie – w pewnym sensie – tej metody, a raczej postawy twórczej znalazło swoje miejsce w dwóch listach do O. Rozmowa z pisarzem prowokuje do próby określenia – na użytek rozmówcy chociażby – swojego podejścia do tworzenia. Janusz Jaroszewski jawi się jako dążący do harmonii układu i harmonii przekonań, wszak w przeciwieństwach dostrzegający zasadę istnienia i sens świata, człowieka, sztuki. Spotkanie – zderzenie – przeciwieństw może być walką, a może być dopełnieniem. Walka prowadzi do destrukcji, dopełnienie do przemiany. A wszystkim rządzi nieskończoność i w gruncie rzeczy wszelkie poznanie jest niemożnością. Obłaskawienie, opisanie, wykreowanie jest tylko jedną wersją z możliwych ich wielości, z nieskończoności wielości. Niekonsekwencja – przez pryzmat takiej postawy – jest konsekwencją tejże, jest poszukiwaniem. Wiem, czy nie wiem? Było tak czy inaczej? I – jaka jest prawda? Pytania, z których wykrystalizowała się filozofia, będą aktualne zawsze, bo nigdy zapewne nie poznamy na nie odpowiedzi.

Janusz Jaroszewski – jak fenomenolog – poprzez rzeczy chce wniknąć w głąb ich istoty. Przez opis znaleźć wyjaśnienie opisywanego. Poprzez widzialne dotknąć niewidzialnego. Bo nie chodzi tu o realizm sam w sobie, ale też o nadanie rzeczom sensu i pójście tym tropem. „Ponieważ on rozumie rzeczy” – powiedziała Paola Brunetti o swoim ulubionym pisarzu, Henrym James'ie i dodała: „I czyni je zrozumiałymi”5.

Znaki świata prowadzą przecież dalej, i jeszcze dalej, i podążamy za nimi – w każdym razie Janusz Jaroszewski podąża, jak mi się wydaje – w nadziei rozszyfrowania tajemnicy – bytu? niebytu? przemijania? koła przemian? Każdy alchemik o tym marzy.

Franciszka Dobosz

 

Przypisy

  1. Ewa Kuryluk, Podróż do granic sztuki, „Twój Styl”, Warszawa 2005, str. 179.
  2. Calvin Tomkins, Duchamp. Biografia, Zysk i S-ka, Poznań 2001, str. 109.
  3. Za: Mieczysław Porębski, Kubizm. Wprowadzenie do sztuki XX wieku, PWN, Warszawa 1966, str. 65.
  4. Za: Leszek Kołakowski, O co nas pytają wielcy filozofowie, seria III, Znak, Kraków 2006, str. 95.
  5. Donna Leone, About Face, Arrow Books 2010, str. 3.

 

Kontakt: januszjaroszewski@gazeta.pl